Wpisz login i hasło, następnie kliknij zaloguj się.

Kliknij zarejestruj się by założyć konto na doop.pl




Interviews
Forum
Ateliers
Articles
Our artists
Events
Publication

173  Przypowieść ZIMOWY ŚWIT  Objawienie KOLEJNY AKT   Ucieczka
Prawie każdy z moich obrazów jest na wskroś religijny...
Nie jestem profesjonalistą. Maluję z wewnętrznej...
Po raz pierwszy wypróbowałem Pan-pastele. Wspaniale...

Art gallery, paintings, sculpulture, free archive for every one.

Outstanding
Painting and Graphick
Stained glass
Sculpture
Other
PC Graphick
 
Inform about news:
 
 
Art Gallery - paintings, sculpulture.

Art Gallery promote
young artist. Give
no limited access to
put your paintings,
sculpulture in
our website.
We give you
free website aswell.
www.
YourName.doop.com
 
OBRAZY PRZEMOCY
 
doop Jan Wieczorek (Data: 2010-01-14 22:30:18)

Obrazy Przemocy
 Oddziaływanie na odbiorcę w świetle najbardziej popularnych teorii.




                                                                                                                                                 Epikryza JW.


     Prezentowanie przemocy w obrazach współczesnych, stanowi duże wyzwanie dla rozmaitego typu teoretyków badających przemiany kulturowe, społeczne jak i przemiany zachodzące w sferze psychiki ludzkiej. Środowisko medialne, w jakim obecnie żyjemy powoduje, iż stare wypracowane wzorce w zakresie odbierania świata i komunikacji społecznej, poniekąd należałoby poważnie przeinterpretować, przystosowując do nowych warunków życia. Dzięki mediom elektronicznym, treści związane z przemocą, otrzymują moc komunikacyjną, jakiej do tej pory nie miały. Obrazy występują już nie tylko w kadrach (fotografiach czy malowidłach) ale w ruchomych ciągach wizji telewizyjno-cybernetycznej. Przemoc i brutalne zachowanie, to czynniki niepożądane, kłócące się z akceptowanymi normami życia społecznego. Jednakże przemoc zawsze była obecna i każde społeczeństwo uciekało się do rozwiązań ponad normatywnych. Przykładem może być usankcjonowana przemoc, a nawet wymagana, w przypadku np. konfliktu wojennego, gdzie społeczeństwa stają naprzeciwko siebie, stosując nic innego jak rozwiązania siłowe, a więc przemoc. Sankcjonowanie lub negowanie przemocy zależy więc od norm, wytycznych stosowanych przez określone grupy (nacje), a także od całej skomplikowanej sieci związanej z konkretnym modelem kulturowym lub jakimś czasowym wytworem ideologicznym (np. nazizm). Badanie tego co dobre, a co złe jest wielo płaszczyznowe, zwłaszcza w erze panującego wszech obecnie relatywizmu (również i relatywizmu moralnego). Miary ujmujące tę problematykę mogą być różne: od miar wielko-narracyjnych, do których można zaliczyć np. chrześcijański sposób wartościowania (dekalog), po ustanowienia systemów wartościowania wedle pomysłów jednostkowych, wpływających później na rozwój danych ideologii: nazizm w Niemczech, wygenerowany m.in. z poglądów F.Nietzsche przez A.Hitlera.
 To wszystko powoduje, że spojrzenie na przemoc kulturowo się różnicuje, wpływając bezpośrednio na nasze myślenie w tej kwestii, jak i nawet na całe dyscypliny, poniekąd powołane do tego, aby badać tzw. normatywności (co się godzi, a co nie godzi stosować w określonym społeczeństwie, czy sztuce) np.: filozofię, socjologię czy nawet psychologię. Obecnie mamy również do czynienia z ogromnymi zmianami w zakresie pojmowania normatywnego; liberalna Europa, rządy poszczególnych krajów, mają wielkie trudności w odróżnieniu „dobra i zła”. Dobrem bowiem może być uporanie się z nadmierną ilością niedołężnych emerytów, obciążających budżety państw, przy pomocy eutanazji, podobnie jak usankcjonowanym prawem w III Rzeszy, było tzw. „rozprawienie się z kwestią  żydowską”; złem: wydanie zakazu np. bicia tzw. „rekordu świata” w przyjęciu jak największej ilości partnerów przez gwiazdę porno podczas targów erotycznych w Warszawie.
Proces przewartościowania wartości jest stale obecny w kulturze, zaś w obecnej dobie medialnej, znajduje się w ciągłym ruchu, który raczej nie dąży do konkretyzacji, jak i też konkretyzowania tożsamości poszczególnych jednostek.
W takim otoczeniu postrzeganie i poszukiwanie prawdy zaczyna być zadaniem zmagającym się z mozaikowością poszczególnych komunikacji, za którymi stoją „omamy” i „fantomy”, uporządkowanych systemów wartości, nie będące niczym innym jak współczesnymi systemami wartości, a w wypadkach jednostkowych tożsamościami.

Jak zatem badać przemoc, czy można polegać na poszczególnych dyscyplinarnych założeniach badawczych np. biorąc pod uwagę wpływ takiego, a nie innego środowiska?

Środowisko kulturowe, ustanawia normę postrzegania przemocy, niejako oswaja ją lub odrzuca, uznając za zjawisko patogenne. Wyobraźmy sobie następującą diagnozę, która może być znakomitym odzwierciedleniem zmienności postrzegania zagadnień przemocy np. w psychologii. Pomyślmy, że przyszło nam żyć i funkcjonować w III Rzeszy i mamy pewien problem natury osądu moralnego, z którym udajemy się do psychologa ówczesnych czasów; przychodzimy i informujemy go, iż nie jesteśmy do końca przekonani czy eksterminacja Żydów, to dobre rozwiązanie (nie chcemy malować obrazów eksterminacji wychwalających bestialstwo rasy panów). Myślę, że nazistowski psycholog z wielką troską o dobro pacjenta, odpowiedziałby, aby ten nie martwił się, i będąc już np. w okupowanej Polsce spokojnie eliminował „element żydowski”, a swojemu koledze malował portrety na tle wiszących ludzi!
Rozumiem, że obecnie w poszczególnych dyscyplinach badawczych, znaczący wpływ na ocenę zjawiska ma obowiązujący model kulturowy. Natomiast obawiam się faktu, iż poszczególne dyscypliny w swoim pojmowaniu struktury rzeczywistości, niezbyt rzetelnie koncentrują się na badaniu kultury jako takiej, lecz raczej stosując własne podejścia metodologiczne, tłumaczą wiele życiowych problemów, czy dokonują przesunięć powiedzmy aberacji ku oswajaniu.
Stąd również i w zakresie postrzegania zjawiska przemocy w obrazach medialnych, mamy do czynienia z teoriami, głoszącymi, iż: obrazy przemocy prezentowane w mediach, pomagają bezpiecznie odreagować przemoc na zasadzie oczyszczenia (katharsis) i zrozumieć problem . Na podobieństwo współczesnej oceny onanizmu, gdzie powiedzmy czasopisma brukowe dla nastolatków w tzw. kolumnach, psychologicznych uspokajają onanistów, że wszystko jest w należytym porządku, podczas gdy w innych przypadkach, kiedy to omawia się te zagadnienia nadmienia się, że istnieje niebezpieczeństwo wystąpienia i nabycia poważnych aberracji o czym wspomina szereg seksuologów (m.in.: Z. Lew Starowicz).
Szukanie związku przyczynowego, między pokazywaniem przemocy w telewizji, a zwiększonym poziomem agresywności widzów, jak i też wielość podejmowanych badań i szerokość w zakresie odpowiedzi potwierdza, że mamy do czynienia z problemem niezwykle ważnym, nurtującym i aktualnym. Obrazy medialne wpływają na tożsamość współczesnego człowieka, wszystko co w niej jest prezentowane z całą pewnością wywiera wpływ na to kim jesteśmy. Przemoc natomiast, to zjawisko, które jak wskazuje H.J.Schneider: „...odgrywa np. w telewizji rolę kluczową. Jest to bowiem najprostszy i najtańszy środek pozwalający skonstruować dramatyczną, trzymającą w napięciu opowieść, która przyciągnie widza do ekranu na godzinę czy pół ”.
Badania nad oddziaływaniem przemocy na widza zostały podjęte z powodu wpływu innego medium tj. kina, bowiem te najpierw „rozgrzewało” wyobraźnię szerokich mas , aby następnie przekazać pierwszeństwo, w zakresie najbardziej masowego nadawania komunikatów, telewizji.
 Od polowy lat 50, socjologowie, psycholodzy, pedagodzy i szereg innych badaczy związanych z naukami o komunikowaniu, podejmowała badania nad wpływem scen przemocy na widza. Starano się ustalić, czy na odbiór scen przemocy wpływają takie czynniki jak: płeć, wiek, stan cywilny, posiadanie lub nie posiadanie dzieci, czy status społeczny i pochodzenie. Kolejno zadawano pytania bezpośrednio odnoszące się do zagadnień odbioru i wyboru programu telewizyjnego z preferencjami, uwzględniającymi wybór, sposób oglądania, czas poświecony na oglądanie. Przeprowadzano również ankiety, z których można było „wyłowić” poziom agresywności widza na podstawie jego preferencji wyboru jak i odpowiedzi.
W testach socjologicznych można stawiać następujące pytania: jakiego rodzaju programy lubisz oglądać najchętniej, dlaczego te, a nie inne? Czy lubisz oglądać programy z zawartością przemocy itd.. Jak pisze P.Francuz: „...Znaczna część pytań zawartych w ankietach, wymusza na osobach testowanych odpowiedzi raczej deklaratywne niż proceduralne. /.../ Jak wytłumaczyć fakt, że przeważająca ilość osób testowanych bardzo nisko ocenia wartości seriali filmowych (tzw. oper mydlanych), a jednocześnie większość z nich ogląda je niemal systematycznie”. Inni badacze, niemal w sposób laboratoryjny chcieli zbadać poziom agresji u widza - „Psychologiczne eksperymenty laboratoryjne przeprowadzane są według prawie jednorodnego schematu metodologicznego. Badana grupa – najczęściej składająca się ze studentów college’ów - ogląda film telewizyjny lub kinowy o treściach agresywnych, grupie  kontrolnej zaś pokazuje się program neutralny. Bezpośrednio po pokazie filmu próbuje się na różne sposoby – najczęściej za pomocą testów – zmierzyć poziom agresji w grupie badanej i grupie kontrolnej i na tej podstawie ujawnić istotne różnice. Niektórzy badacze mierzyli poziom agresji w obu grupach przed przeprowadzeniem eksperymentu, jeśli po prezentacji przemocy występował wzrost poziomu agresji, to wyciąga się na tej podstawie wniosek, że obraz przemocy w telewizji ma negatywny wpływ na psychikę widzów. Przy tego typu eksperymentach stosowało się tzw. „dawkowanie”. W jednej z faz badania, osoby poddane eksperymentowi miały okazję, jak podaje inny autor „uczestniczyć w sytuacjach karania z możliwościami siły karania (przy pomocy urządzenia do wymierzania nieszkodliwych impulsów elektrycznych).
 Na podstawie wyżej wymienionych badań eksperymentalnych ustalono: > teorię wzmocnienia przemoc jak gdyby drzemie w człowieku, a telewizja i obrazy przemocy mogą tylko rozbudzić już istniejący potencjał lub nie wyrządzić żadnej szkody, jeśli osoba nie ma skłonności agresywnych .W tym rysie ustalono ponadto, że przemoc jest agresywna dla tych grup dzieci i młodzieży, które „akceptują przemoc”, mają do niej pozytywny stosunek, podglądają ją gdzie tylko się da oraz stosują ją. W tym wypadku genezą powstania przemocy miało być otoczenie (niekorzystne warunki socjalne) i zaburzenia osobowości ocierające się o (psychopatię). Zatem, przemocy można się wyuczyć z otoczenia. Przeciwnicy tej teorii ustalili, że właśnie takim otoczeniem może być telewizja prezentująca obrazy naładowane agresywnością. Zwolennicy starali się dowieść za pomocą eksperymentów, że przemoc nie powstaje wskutek powielania wzorców ujrzanych w telewizji. Emitowano więc grupom badawczym filmy o treściach aspołecznych, prospołecznych i neutralnych, wykazując, że również w warunkach naturalnych (emisja programów w telewizji) nie wykazała aby widownia kładła szczególny nacisk na powielanie wzorców aspołecznych. Schneider wskazuje, że słabość tych eksperymentów polegała na tym, że nie badały one wpływu długoterminowego, a taki ma znaczny wpływ na kształtowanie norm i nastawienia społecznego.
>Teoria  katharsis utrzymuje, że podglądanie scen przemocy na ekranie, wpływa na widownię oczyszczająco, że można w myśl koncepcji psychoanalitycznej za pośrednictwem odpowiednich stymulatorów tj. np. telewizji redukować popęd agresji: w wyobraźni, fantazji czy też korzystając z zastępczych form wyładowania (np. mortyczne gry komputerowe czy telewizja nasiąknięta przemocą). Obrazy takie mogą dać uczucie nasycenia, a co za tym idzie zmniejszyć popęd agresji u konkretnej jednostki, jak i u całego społeczeństwa.
L.Rowell Heusmann, omawiając tę teorię pisze, iż teorie tą od lat - „wykorzystywano w sporach nad rolą przemocy w mediach. Wynika z niej, że oglądanie przemocy w telewizji oczyszcza ze skłonności do agresji /.../. W rzeczywistości nie ma nawet najmniej przekonywujących wyników badań na poparcie tej teorii. Akty agresji fizycznej mogą z pewnością zredukować napięcie u osób odczuwających frustracje (Hokanson i Burgess,1962). Podobne działanie ma jednak również wysiłek fizyczny pozbawiony agresji. Ważniejszy jest brak wyników badań wskazujących, że oglądanie aktów agresji redukuje napięcie lub skłonności do agresywnego zachowania (Doob i Wood, 1972).       W jedynych badaniach terenowych, których wyniki są często cytowane jako dowód potwierdzający role katharsis (Feshbach i Singer, 1971), popełniono błędy metodologiczne (Huesmann, Eron, Berkowitz i Chaffee 1991), co przyznali sami autorzy. Wyniki badań świadczą o tym, że między oglądaniem przemocy, a agresją występuje związek pozytywny, co przeczy teorii katharsis. Ponadto badania nad związkiem między fantazjowaniem na temat agresji i agresywnym zachowaniem wykazały, że dzieci, w których fantazjach jest więcej agresji, zachowują się bardziej agresywnie (Huesmann i Eron, 1986; Viemerö, 1989). Można zatem stwierdzić, że teoria katharsis nie wyjaśnia związku między agresywnym zachowaniem i oglądaniem przemocy w telewizji.
 Kolejną „hura” teorią jest > teoria powstrzymania, jej zwolennicy przytaczają następujące argumenty - „przedstawianie przemocy w telewizji wywołuje u widzów zahamowania psychiczne, a co za tym idzie zanik zachowań agresywnych, a także fantazje na temat tego, jak zadają oni obrażenia innym, a zwłaszcza osobom, które kiedyś ich same zraniły psychicznie. Fantazje te wzbudzają strach, poczucie winy i obawę przed możliwym odwetem. Owo poczucie winy i lęk prowadzą do powstrzymania wrogich i nieprzyjemnych uczuć i stłumienia agresywnych skłonności”. Dla potwierdzenia wyżej wymienionych poglądów, przeprowadzono w 1971r. (S.Feshbach i R.D.Singer) eksperymenty. Wyizolowano dwie grupy: eksperymentalną i kontrolną. Grupy były zasilane mieszkańcami siedmiu internatów w Południowej Dakocie oraz w Nowym Jorku. Na podstawie oglądu uzyskano „potwierdzenie”, grupa kontrolna prawie, że dwukrotnie częściej niż eksperymentalna, wykazywała zachowania agresywne. Ustalono, że               6-tygodniowe oglądanie programów z treściami agresywnymi, przez grupę eksperymentalną nie doprowadziło do wzrostu agresji, zachowań gwałtownych, stosowania przemocy. Kolejne badania nie potwierdziły jednak wyżej wymienionych rezultatów, co stanowiło wyzwanie, dla zwolenników teorii powstrzymania, ale i również dla zwolenników teorii katharsis. Pod wpływem ciągłego podważania argumentów, teoria katharsis, przeszła modyfikacje w dwa modele, które również nie wytrzymały naporu ze strony przeciwników. Model 1/ oznajmia, że jeśli osoba jest często nagradzana za swoje osobiste agresywne uczucia, przyzwyczaja się do tego i aby odreagować agresję korzysta z wyobraźni, to powoduje, nic innego jak opadanie siły wewnętrznej agresji – osoba powiedzmy łagodnieje. Model 2/ nie samo oglądanie agresywnego zachowania, co raczej postrzeganie jego skutków, wywołuje oczyszczenie tendencji agresywnych i uwrażliwienie widza telewizyjnego na cierpienie ofiar. Schneider W „Zysku z przestępstwa” pisze, że pozostaje kwestią nierozstrzygniętą, czy owa teoria jest słuszna czy też nie, również wskazuje, że w mediach (telewizji) nie pokazuje się często tragicznych następstw stosowania przemocy, wiec proces ten nawet nie może wystąpić. Telewizja nastawia się na szybką, krwawą akcję bez jakichkolwiek rozmyślań nad tym, co dzieje się potem.
Teoria stymulacji  głosi, że przemoc w mediach może prowadzić do narastania agresji w życiu realnym. Wielu badaczy przychyla się do tej koncepcji uznając, iż naśladowanie to uczenie się poprzez obserwacje, na podstawie konkretnych modeli, proces ten zaczyna się na samym początku naszego życia, przybierając na sile w wieku dziecięcym i okresie młodości, wówczas kiedy to nastolatkowie szukają odniesień i budują swoje tożsamości, ugruntowując niemal swoje poglądy na całe życie. W przeważającej mierze koncepcja ta zdaje się potwierdzać. Wpływ telewizji jest bowiem długotrwały i raczej wyników negatywnych oddziaływań można oczekiwać po dłuższym upływie czasu, najpierw występują swoiste etapy oswojenia z przemocą, takie jak (za L.R.Huesmann): znieczulenie emocjonalne (zmiany postawy wobec stosowanej przemocy rzeczywistej; przemoc nie robi już na nas tak dużego wrażenia); usprawiedliwienie poznawcze (widz nie widzi w przemocy nic anormalnego, uważa jednocześnie, że stosując osobiście przemoc nie robi nic ponad to, co lansuje naokoło otoczenie, a wiec jest usprawiedliwionym jednym z wielu); sygnalizowanie - torowanie poznawcze (przemoc prezentowana w mediach i występująca w życiu dostarcza wzorców, które wpływają na późniejsze stosowanie przemocy często wedle podglądniętych wzorców); pobudzenie i transfer pobudzania (poziom ogólnego pobudzenia podnosi skłonność jednostki do agresji, im więcej pobudzeń tym bardziej możliwy transfer – przenoszenie wzorców do rzeczywistości czyli im więcej przemocy podglądniętej w życiu, tym więcej przemocy stosowanej w praktyce).
„Teoria stymulacji kładzie nacisk przede wszystkim na dwa mechanizmy psychiczne: odnoszący się do wzbudzania agresji (teoria stymulacji w węższym znaczeniu) oraz odnoszący się do naśladowania i uczenia agresji (teoria stymulacji w szerszym znaczeniu).

 Wspomnieć należy również o niebagatelnej roli frustracji, wpływającej na poziom stosowania agresji. Teoria frustracji, wspomina o tym, że frustracja rodzi agresję, niejako wytwarza ją. Poziom frustracji narasta wówczas, kiedy to jednostki lub całe społeczeństwa napotykają na przeszkody, które w znacznym stopniu utrudniają osiąganie celów. Frustracja towarzyszy ludziom pokonanym, tym którym w życiu nie wiedzie się. Ludzie tacy często stosują przemoc, językową, stosując wulgaryzmy, stosując agresję werbalną w postaci naładowanych negatywnymi emocjami wypowiedzi czy znajdując upodobanie w przerzucaniu swojego napięcia na innych ludzi (kłótnia, rękoczyny itd.). Frustracja jest podstawą, do wywołania agresji za pomocą środków masowego przekazu. Pokazywanie agresji w mediach może u sfrustrowanych jednostek, wywrzeć wpływ na uwolnienie agresji, może też doprowadzić do postawy otwartej wrogości praktycznie, co do całego społeczeństwa. Powiedzmy, nie radzący sobie w życiu człowiek, ogląda serwis informacyjny ukazujący narastanie w Polsce przemocy, czuje się zagrożony i nawołuje do przywrócenia kary śmierci w naszym kraju stosując tego typu retorykę - dopóki tych wszystkich zwyrodnialców się nie wymorduje, przemoc będzie narastać, i w kraju nie będzie dobrze!
 Agresja może również narastać za sprawą, prezentowania w mediach postaw polskich polityków. W dobie kryzysu zaufania do organów państwa, społeczeństwo naszego kraju jest nad wyraz sfrustrowane, co oznacza, iż jest bardziej agresywnie nastawione do życia. Ogromnym zagrożeniem jest sam fakt ujmowania podejścia do likwidowania przejawów przemocy. U osób sfrustrowanych, to przemoc „usankcjonowana”, ma rozwiązywać problemy społeczne w imię walki z łobuzami, powołujemy w myślach postawy zaczerpnięte z obrazów filmowych i telewizyjnych, gdzie lansuje się model głównego bohatera stosującego przemoc w imię unicestwienia zła (przemoc zetrze przemoc). Telewizja, natomiast nie pokazuje zjawiska przestępczości jako czynnika nie dopuszczalnego społecznie, widownia nie rozumie, że to właśnie ona jest najbardziej odpowiedzialna za występowanie przemocy we wszystkich zakresach społecznych, począwszy od jednostki, poprzez rodzinę, na całym społeczeństwie kończąc. Iluzja obrazów telewizyjnych wytwarza stan zagrożenia, gdzie mordercę kojarzy się wedle wzorca filmowego z kimś obcym, z kimś wyjątkowym, podczas gdy prawda o najbardziej dotkliwych przejawach przemocy, prezentowana przez środowiska zawodowo zajmujące się jej występowaniem tj. np. kryminologów, wskazuje, że najbardziej patogennym środowiskiem jest rodzina, w której to dochodzi do całego spektrum wystąpień przejawów agresji łącznie z morderstwami. Powody tychże morderstw są najczęściej wynikiem wyrastania w środowisku żywo związanym z przemocą, agresję w najgorszym słowa tego znaczeniu w zdeprawowanym środowisku rodzinnym może wywołać czynnik błahy i nieoczekiwany, powiedzmy zwykła kłótnia, która w pewnym momencie przybiera postać koszmaru.
Osobiście skłaniam się na podstawie życiowych obserwacji oraz przeprowadzonych badań nad treścią tzw. ramówek telewizyjnych, ale i nad oczekiwaniami widowni co do treści odbieranych programów, do poglądu, iż niewątpliwie nowe media są  współodpowiedzialne za wzrost agresji w społeczeństwie oraz, że odgrywają niemal najbardziej istotną rolę w kreowaniu tzw. modeli za którymi podążają kolejne pokolenia odbiorców często nie rozpoznające zagrożeń.
Media stały się dziś niejako „religią” w znacznym stopniu wpływającą na świat duchowy milionów jednostek na całym świecie. Celebra przybiera postać rytualną, kapłanami są „sprawujący publiczną misję” medialni nadawcy (konsorcja itd.). Wyznawcami, a zarazem ofiarami - publiczność, która zapożycza od tego mozaikowego serwisu, jakże często całe swoje doświadczenie egzystencjalne.
Osobiście zetknąłem się z pewną relacją, opowiadającą o kobiecie w starszym wieku, która to od szeregu lat, żyjąc w samotności, zaczęła traktować telewizję – jak i sam odbiornik telewizyjny na podobieństwo członka rodziny. Najbardziej ciekawym faktem z jakim chciałbym się podzielić, jest sytuacja odnosząca się niejako do sfery uczuciowej tego konkretnego człowieka. Mianowicie w zachowaniu staruszki można dojrzeć zachowanie rytualne, wręcz celebrujące, namaszczające codzienny kontakt z telewizorem. Wyobraźmy sobie osobę odizolowaną od świata spędzającą starość w czterech ścianach, która zaczyna swój normalny dzień od włączenia telewizora, a następnie od przywitania się z nim i uściskania odbiornika. Na pytanie, obserwującego te zdarzenie mężczyzny: - dlaczego wykonuje takie czynności, kobieta odpowiedziała, „ponieważ ludzie znajdujący się w telewizji ładnie się do mnie uśmiechają, w odróżnieniu od ludzi na zewnątrz.
 Jeśli chodzi o publiczne roztrząsanie tematu agresji i przestępczości prezentowanej w mediach, najczęściej na ten temat wypowiadają się przed kamerami politycy, rozmaitego typu naukowcy, przyczyniając się do narastania szumu medialnego wokół tematu, wypowiadając raczej, jak wskazuje kryminologia półprawdy lub pozorne prawdy. Dużym zagrożeniem są politycy, którzy pragnąc zyskać na popularności, chwytają się zagadnień związanych z przemocą przyczyniając się do nadmiernego negatywnego w skutkach jej nagłaśniania, jest to widoczne również w naszym kraju, zwłaszcza przed kampaniami wyborczymi; zawsze jakaś partia chwyta się zagadnień związanych z przemocą czy np. tzw. jej przeciwdziałaniu, dzieląc całe społeczeństwo na zwolenników i przeciwników stosowania kary śmierci. Temat taki zawsze jest żywo dyskutowany i nagłaśniany w odróżnieniu od problemu prezentowania przemocy, w tym wypadku politycy nie dostrzegają zagrożeń.


Jan Wieczorek

 
Startuj DOOP.PL | Dodaj do ulubionych | Poleć nas znajomym | Kontakt | Regulamin | Pomoc
Wszystkie prawa zastrzeżone przez doop.pl©